Rower Zadka.JPG
jeszcze Polska.JPG
Skoczów - nocleg u Janusza.JPG
Jeziorko pod Bratysławą.JPG
Kąpiel po upanym dniu.JPG
kąpiel po upalnym dniu cd..JPG
Wojtek i Markus z Duszak-teamu.JPG
Wiedeń.JPG
Wiedeń 2.JPG
Wiedeń 3.JPG
Wiedeń 4.JPG
Janusz.JPG
Parlament Austrii.JPG
Pedałujemy przez stolicę Austrii.JPG
Wiedeń cd..JPG
Park w pobliżu Schonbrunn.JPG
Schonbrunn.JPG
Schonbrunn 1.JPG
Czajna na tle Schonbrunn.JPG
Schonbrunn 2.JPG
Brama do Schonbrunn.JPG
Wojtek na tle Schunbrunn.JPG
Wojtek cd..JPG
Wypoczynek w wiedeńskim parku.JPG
Janusz oczywiście.JPG
Nasz pierwszy nocleg w austrii.JPG
Staw nad którym się rozbiliśmy.JPG
Pierwsza obozowisko w Austrii cd..JPG
Wypad po wode.JPG
Wypad po wode 1.JPG
Wypad po wode i... odrobina zwiedzania.JPG
Wypad po wode 2.JPG
Wypad po wode 3.JPG
Pierwsze problemy techniczne - pęknięty bagażnik u Janusza.JPG
Co raz bardziej czuć, że jesteśmy w Alpach.JPG
podjazd pod naszą pierwszą przełęcz.JPG
Pierwsze serpentyny.JPG
Podjazd na przełęcz cd..JPG
Austriacy potrafią budować drogi.JPG
środkowa Austria.JPG
nic dodać nic ująć.JPG
jesteśmy coraz wyżej.JPG
Miejscowość Maria Schutz.JPG
przełęcz Semering - 985 m.n.p.m.JPG
jedna z wielu austriackich miejscowości.JPG
Pierwszy nocleg u kogoś w ogródku.JPG
Alpy austriackie.JPG
Wojtek, Tomek, droga, góry, Austria.JPG
kamieniołom w Austrii.JPG
cd. Alpy, Austria.JPG
narazie lekkie podjazdy.JPG
Wojtek.JPG
Tomek.JPG
Janusz 2.JPG
Austria cd..JPG
Ciągle Austria.JPG
Fajny znak.JPG
pierwsza porządna góra -.JPG
podjazd na przełęcz Korenske Sedlo 1071 m.n.p.m.JPG
cd. walki z górą.JPG
przełęcz zdobyta, czas na Słowenie.JPG
to już Słowenia.JPG
malownicza trasa doliną.JPG
leć Adam, leć, czyli....JPG
Planica.JPG
skocznia mamucia.JPG
rzeczywiscie wysoko.JPG
to się nazywają góry.JPG
Lepiej się mocno trzymać.JPG
Wojtek na belce startowej.JPG
ITALIA!.JPG
jeden z wielu alpejskich tuneli.JPG
pierwszy nocleg we Włoszech.JPG
co za widoki!.JPG
malownicza włoska miejscowość.JPG
Serwis roweru, przyczyna - gwóźdź w oponie.JPG
wow!.JPG
Zabytkowe miasteczko.JPG
nasza łazienka.JPG
tutaj śpimy.JPG
plaża nad Adriatykiem.JPG
8 dzień, a my już tutaj.JPG
słońce, piasek, morze....JPG
1000 km. od domu.JPG
morze jupi!jupi!.JPG
tego było nam trzeba.JPG
głowa Zadka i...bezkresny Adriatyk.JPG
chwile beztroski.JPG
Adriatyk.JPG
Plaża cd..JPG
Wypoczynek na plaży.JPG
Port nad Adriatykiem.JPG
No cóż...trzeba jechać dalej.JPG
Włoskie uprawy.JPG
Venezia.JPG
Grobla prowadząca do Wenecji.JPG
Widok z grobli.JPG
Tomek, Janusz, Wojtek nad weneckim kanałem.JPG
Zabytkowe uliczki Wenecji.JPG
Zabytkowe uliczki Wenecji 2.JPG
Wenecja oczywiście.JPG
To już Plac św. Marka.JPG
Plac św. marka 1.JPG
Plac św. Marka 2.JPG
Plac św. Marka 3.JPG
Plac św. Marka 4.JPG
Wenecja cd..JPG
Plac św. Marka cd..JPG
Niesamowita Wenecja.JPG
słońce, Wenecja.JPG
Widok jak z pocztówki.JPG
przebijamy się przez wenecję.JPG
zwykła kamieniczka w Wenecji.JPG
urok Wenecji.JPG
urok Wenecji cd..JPG
znowu Wenecja.JPG
Wenecja + Banan.JPG
Przenosimy nasze rowery przez most.JPG
Jeden z setek mostów.JPG
Ostatni widok na Wenecję.JPG
prezent od gospodarzy.JPG
Czas na kolację.JPG
Do pracy...rowerem.JPG
Padova (Padwa).JPG
Padwa.JPG
Padwa 1.JPG
Padwa 2.JPG
Padwa 3.JPG
Vicenza.JPG
Vicenza 2.JPG
Podobny czy nie....JPG
Vicenza - cetrum.JPG
Winorośl.JPG
Winorośl cd..JPG
Plantacje winorośli na zboczu.JPG
Włoskie temperatury +35 stopni.JPG
Werona.JPG
Uliczki miasta Romea i Juli.JPG
Werona cd..JPG
Jedna z setek kafejek.JPG
Egzotyka.JPG
Podjazd na górujące nad miastem wzgórze.JPG
No comments.JPG
Warto było tu wjeżdżać.JPG
Czajna na tle werony.JPG
Cudowne miasto.JPG
Pałacyk na szczycie wzgórza.JPG
Zjazd do miasta.JPG
Widoki ze wzgórza.JPG
Pałacyk na wzgórzu.JPG
Włoskie winogrona - szkoda, że nie dojrzałe.JPG
Zachód słońca nad Weroną.JPG
W takich primytywnach warunkach musieliśmy żyć.JPG
Primytywne warunki cd..JPG
Tutaj w ogródku śpimy.JPG
Nasz ogródek.JPG
Prowiant na droge.JPG
Włoskie plantacje.JPG
Egzotyczny widok, w tle jezioro Garda.JPG
Jezioro Garda.JPG
Prawie jak morze.JPG
Kanary...nie Garda.JPG
Kaczuszka.JPG
Prawdziwe alpejskie jezioro.JPG
30 km jazdy ciągle wzdłuż jeziora.JPG
Stateczek.JPG
Kąpiel w jeziorze.JPG
Ślisko.JPG
Grunt to zdrowa dieta.JPG
Trasa nad Gardą.JPG
Miasteczko nad jeziorem.JPG
Co za plaża!.JPG
Jezioro.JPG
A my dalej jedziemy w pobliżu brzegu.JPG
Włosi też drogi potrafią budować.JPG
I dalej wzdłuż jeziora.JPG
Północny skraj jeziora.JPG
Krótki podjazd na przełęcz.JPG
Zakupy.JPG
Droga w pobliżuTtrento.JPG
Zamek w Besanelo.JPG
Na to czekaliśmy - podjazd na Malga Palazzo. Max. nachylenie 45%.JPG
Miejscowość Besanelo.JPG
Besanelo.JPG
Na samą górę i jeszcze dalej trzeba wjechać.JPG
Malga Palazzo - jutro. Dziś tylko rozpoznanie.JPG
Kolacja - jak zwykle zupki chinskie....JPG
Mniam.JPG
Śpimy w domku.JPG
Kościól w Besanelo.JPG
Wielki dzień - za chwilę początek najtrudniejszego podjazdu świata. Od początku nie jest łatwo.JPG
Górski potok.JPG
Wojtek i 45%.JPG
Tomek i 45%.JPG
Janusz i 45%.JPG
Zaczynamy zabawę - godzina 7.JPG
Dawaj, dawaj!.JPG
Widoki z drogi.JPG
Droga pnie się niesamowicie w górę.JPG
up!.JPG
Janusz nie daje za wygraną.JPG
Byle do góry!.JPG
Trochę stromo.JPG
Widok na podjazd z za szprych.JPG
---.JPG
i do góry.JPG
Banan najlepiej daje sobie radę.JPG
Chwila odpoczynku podczas podjazdu.JPG
Odpoczynek.JPG
Niby nic wielkiego.JPG
A jednak piekło, nie droga!.JPG
Ponad kilometr nad okolicą.JPG
30 minut.JPG
i jesteśmy.JPG
Malga Palazzo zdobyte.JPG
10 km podjazdu za nami. Godzina 13.JPG
1560 m.n.p.m.JPG
Tego w Polsce nie zobaczysz.JPG
Chyba jesteśmy pierwszymi Polakami tutaj.JPG
Tam w dolinie startowaliśmy.JPG
Alpejskie krówki.JPG
Czas schodzić.JPG
Zjazd = samobójstwo.JPG
Średnie nachylenie 20%.JPG
Niewielka sztolnia.JPG
Niesamowite widoki.JPG
Zejście na dół.JPG
Nasza tłumaczka.JPG
Krajobraz okolic Trento.JPG
Idzie burza.JPG
Dolina rzeki Adyga.JPG
Przełom Adygi.JPG
PICT0121.JPG
Nasze warunki sanitarne.JPG
To się nazywa ścieżka rowerowa.JPG
Autostrada rowerowa.JPG
Zbliżają się dolomity.JPG
Pierwszy podjazd w Dolomitach.JPG
Tunel.JPG
Dolomity.JPG
Miasteczko w Dolomitach.JPG
Odpoczynek podczas podjazdu.JPG
To co lubimy najbardziej - zjazd.JPG
Szukasz wrażeń - jed w Dolomity.JPG
Wodospady.JPG
Podjazd na kolejną przełęcz.JPG
To jest górka!.JPG
Niewielka serpentyna.JPG
Coraz bliżej chmur.JPG
Budzi respekt.JPG
Budzi respekt cd..JPG
Już prawie na przełęczy.JPG
Flora.JPG
Jeszcze kawałek.JPG
Jeszcze kilka serpentyn.JPG
I przełęcz zdobyta. troche zimno + 10 stopni.JPG
Ponad 2 kilometry nad poziomem morza..JPG
Strumyk.JPG
Podjazd na kolejną przełęcz w Dolomitach.JPG
Cień Januszc.JPG
Dolomites.JPG
Szkoda, że nie da się tam wjechać rowerem.JPG
Kamyczek.JPG
Górka.JPG
To nie jest fotomontaż!.JPG
W lewo i w prawo, wlewo i....JPG
Można się zapatrzeć.JPG
Niewielkie jeziorko na wysokości 2000 m.n.p.m.JPG
Niebieski kamień. Skąd on się tam wziął...JPG
Przełęcz Valparola zdobyta.JPG
2192 m.n.p.m.JPG
Zjazd! Prędkość ok. 70 km h.JPG
I już w dolinie.JPG
Powoli opuszczamy Dolomity.JPG
Mała rzeczka, wielki przełom.JPG
Mała rzeczka już dużą rzeką.JPG
Ostatnie spojrzenie na Dolomity.JPG
Banan bike.JPG
Rzeka Drawa - to już Austria.JPG
Tak się robi ścieżki rowerowe.JPG
Zaczynamy wspinaczke w Wysokich Taurach.JPG
Jeszcze 1500 metrów do góry.JPG
Droga na przełęcz Hochtor.JPG
I jak tu się nie załamywać (33 km podjazd).JPG
33 km męczarni.JPG
Alpejskie widoczki.JPG
Widoki z drogi na przełęcz Hochtor.JPG
Cd. widoków.JPG
Przed nami ośnieżone szczyty.JPG
Między niebem, a ziemią.JPG
Jak na to patrzeć.JPG
W dół przepaść.JPG
W górę chmury.JPG
Dach europy.JPG
Droga pod Grossglocknera - najwyższy szczyt Austrii.JPG
Zapora.JPG
Jeszcze kawałek podjazdu.JPG
Alpejskie roślinki.JPG
Jeziorko u podnóża lodowca.JPG
Koniec Grossglocknerstrasse.JPG
2346 m.n.p.m.JPG
Jedna z największych atrakcji turystycznych Austrii.JPG
Lodowiec.JPG
Lodowiec 2.JPG
Lodowiec 3.JPG
Banan i Zadek.JPG
A świstak siedzi i nie zawija w sreberka.JPG
Lodowiec 4.JPG
Swistak.JPG
Zapora 2.JPG
Zjazd Grossglocknerstrasse - Janusz.JPG
Zjazd Grossglocknerstrsse - Tomek.JPG
Zjeżdża i Wojtek.JPG
Gdzie jechać, gdzie szukać noclegu.JPG
To była noc - 2000 m.n.p.m, deszcz, ....JPG
wstaejmy rano, wychodzimy z chatki, a tutaj taki widok.JPG
Tu nam przyszło spać.JPG
Bujamy w obłokach, dosłownie.JPG
Ostateczny podjazd na Hochtor.JPG
Na tej wysokości jeszcze śnieg.JPG
Ładne.JPG
Koniec lipca, a my na śniegu.JPG
Symbol Alp zdobyty - przełęcz Hochtor 2504 m.n.p.m. Wyżej niż Rysy.JPG
Hochtortunel.JPG
Wojtek śmiga z hochtora.JPG
56 km h.JPG
Wysokogórska rzeba Alp.JPG
Tą drogą jechaliśmy.JPG
Warto było tutaj wjeżdżać.JPG
TravelBike Team.JPG
To jest coś! Najwyższy punkt jaki zdobyliśmy.JPG
Wojtek 2571 m.n.p.m !!!!!.JPG
Victory, Victory!.JPG
Tour des ALPES.JPG
I zjazd bzzzzium.JPG
60 km h lekko.JPG
Banan na zakręcie.JPG
Alpejskie skałki.JPG
A barierek przy drodze nie ma.JPG
Nasi rodacy są wszędzie. Austria, 70 km na południe od Salzburgu. (Prawy górny róg).JPG
Granie Alp.JPG
Bischofshofen.JPG
Widhoelzl.JPG
Morgenstern.JPG
Bischofshofen 2.JPG
Bischofshofen 3.JPG
belka startowa.JPG
gotów....JPG
leć.JPG
Widok z góry.JPG
Bischofshofen 4.JPG
Bischofshofen 5.JPG
Bischofshofen 6.JPG
Mamy Cię.JPG
Bischofshofen 7.JPG
Bischofshofen 8.JPG
Salzburg.JPG
Salzburg 2.JPG
Główny deptak Salzburga.JPG
Salzburg 3.JPG
Salzburgski zamek.JPG
of 361
przełęcz Semering - 985 m.n.p.m.JPG